Ostatni piłkarski miesiąc tego roku dobrze się zapowiadał, lecz w dwóch ostatnich kolejkach trzeba było przełknąć dość wysokie wyniki porażek, ale po kolei.
Pierwszy listopadowy pojedynek odbył się w Chociwlu gdzie Sarmata w derbowej batalii wywiózł 3 punkty. Bramki padały po stałych fragmentach. W 10' Piotr Grochulski zaliczył trafienie z rzutu wolnego, a w 58 minucie Jarosław Jaszczuk wykorzystał rzut karny podykto-wany za sytuację, gdy w polu karnym Piasta został sfaulowany szarżujący Emilian Kamiński (bramkę można obejrzeć na www.sarmatadobra.com w galerii załączonej do artykułu o tym spotkaniu). Pod koniec spotkania gospodarze zdobyli kontaktową bramkę, jednak Sarmaci nie dali sobie wyrwać jednobramkowego prowadzenia i zanotowali kolejne zwycięstwo z Piastem w Chociwlu (rok temu padł tam identyczny rezultat). Warto podkreślić, że mimo paskudnej pogody na stadionie było gorąco, a to za sprawą fan klubów kibica, które wspierały swoje drużyny dając pokaz kulturalnego dopingu.

Drugie a zarazem ostatnie ligowe spotkanie tej jesieni trzeba było rozgrywać w odległym Koszalinie z tamtejszym Bałtykiem, który jest rewelacyjnym beniaminkiem IV ligi. Co ciekawe koszalińska drużyna jeszcze dwa sezony temu grała w okregówce, a teraz mierzy w III ligę! Ze względu na warunki pogodowe mecz z ówczesnym i aktualnym liderem odbył się na sztucznej nawierzchni, co okazało się bardzo niekorzystne dla nieprzyzwyczajonego do syntetycznego podłoża Sarmaty (dobrze, że końcu jest Orlik to będzie można takie braki wyeliminować). Mecz przebiegał w szybkim tempie i padało dużo goli jednak Koszalinianie udowodnili nie po raz pierwszy, że nie przypadkiem piastują 1. miejsce w tabeli IV Ligi i ograli doberski Klub aplikując nam 4 gole i tracąc przy tym 2 (7' Zdzisław Szwąder i 87' Radosław Cytowicz).
Dodatkowym meczem w listopadzie były rozgrywki w Pucharze Polski na szczeblu ZZPN. Po ubiegłorocznym udziale naszego klubu w finale pucharu apetyty były duże i nikt nie mógł się spodziewać, że odpadniemy już w drugim meczu. Niestety czarny scenariusz się zmaterializował, a w roli głównej wystąpiła V-ligowa Unia Dolice, która rozbiła Sarmatę 6:1 (jedyny gol dla naszych: Damian Padziński). Co prawda można by tu wyliczać, że po pierwsze nie zagrali P. Grochulski, R. Cytowicz, Ł. Olechnowicz, P. Załęcki i E. Kamiński, po drugie: sędzia Karol Kierzkowski znów gwiazdorzył (sędziował już w Dobrej mecz z Gryfem Kamień Pom.) dając nam 3 czerwone kartki (G. Mędrek, M. Garliński i M. Kamiński), po trzecie: brak zmian (zespół pojechał w 11 osobowym składzie), jednak wynik poszedł w świat i żadna siła już tego nie zmieni. Jak stare polskie przysłowie mówi: "nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem", przecież nie my pierwsi i nie ostatni. Fotorelacje oraz opisy ze wszystkich meczów w tej rundzie i PP znajdą Państwo na stronie internetowej www.sarmatadobra.com, ponadto po zalogowaniu na FORUM można dowiedzieć się dlaczego wstrzymane zostały prace na stadionie, zobaczyć nowy projekt szalika DOBERMANÓW i zapisać się do rozgrywek DALP oraz wiele innych.
Przygotował: Sebastian Czapiewski