W pierwszym meczu mijającego miesiąca (03. kw. br.) podopieczni Tomasza Surmy jako gospodarze podejmowali czaplińskiego Lecha w Chociwlu (remont stadionu w Dobrej). Mecz miał dość paradoksalny przebieg, bowiem w pierwszej połowie gdy napierał zespół z Dobrej, to Czaplinek strzelił gola. Odwrotnie wyglądała druga połówka, w której Lech atakował, a w 59’ Emilian Kamiński strzelił bramkę dla Sarmaty i ustalił wynik meczu 1:1, który był kopią wyniku z jesieni między tymi drużynami.
W drugim kwietniowym spotkaniu kibice z Dobrej pojechali za swoim klubem do Chojny aby zmierzyć się z tamtejszą Odrą, której zespół doberski najwyraźniej „nie leży”. I to się potwierdziło. W 28’ Damian Padziński głową strzelił pierwszą bramkę dla gości, a w 73’ Wojciech Bonifrowski płaskim strzałem w długi róg zaaplikował piłkę po raz drugi i Sarmaci podtrzymali passę z Chojeńskim klubem wygrywając 2:0 (to 4-te zwycięstwo pod rząd z Odrą).
Trzecia kwietniowa konfrontacja odbyła się w Chociwlu gdzie podejmowaliśmy stargardzką Kluczevię z apetytem na rewanż za jesienną porażkę 0:1 w Stargardzie. Od początku mecz toczony był w szybkim tempie, już w pierwszej akcji Stargardzianie mogli zdobyć bramkę jednak piłka odbiła się od poprzeczki. Jednak od tej pory inicjatywę przejęli Sarmaci zdobywając przy tym piękne gole. Pierwszą bramkę ustrzelił Damian Dzierbicki w 11’ z odległości około 25 metrów. Następnego gola z rzutu wolnego w swoim stylu zdobył Wojciech Bonifrowski, który przy innym „wolnym” był również bliski gola jednak piłka tylko opieczętowała słupek Kluczevii. Goście w drugiej połowie postanowili odrabiać straty i szybko zdobyli kontaktowego gola na 2:1. Wtedy Sarmata znów podniósł poprzeczkę i odskoczył na 3:1 po doskonałej centrze Wojtka Bonifrowskiego z rzutu rożnego na głowę Piotra Grochulskiego, który „szczupakiem” zdobył w 65’ kolejnego pięknego gola w tym meczu. W końcówce było jeszcze gorąco bo Kluczevia zdobyła kolejna bramkę, jednak Sarmata „dowiózł” zwycięstwo do końca i wygrał 3:2. Sarmata ma jeszcze jedno spotkanie w kwietniu do rozegrania z Vinetą w Wolinie (23 kw. br) , a w związku z tym, że spotkanie z 30 kw. br. z Rewalem zostało zakwalifikowane jako walkower w 4 spotkaniach zdobyliśmy już 10 punktów nie ponosząc żadnej porażki.
Optymiści już zaczęli kalkulować czy aby przypadkiem nie wejdziemy do III Ligi Bałtyckiej. Awans nam raczej „nie grozi” jednak jest miło ;)
Więcej na: www.sarmatadobra.com